Puk puk! kto tam? czy to depresja?

Mam takie piękne życie!

Najdziwniejsze, że zdaję sobie z tego sprawę, a ciągle coś… ciągle jakieś pretensje, problemy, do siebie, do innych. Ukochany mąż, ukochane, wyczekiwane dziecko. A wszystkiego dotykam jakby przez szybę, robię wszystko machinalnie, czas mija a ja nie wiem kiedy.

Kocham mój Świat!

Powiedział:  „Zacznij w końcu się cieszyć tym co masz!” Zacznę, obiecuję!

Niech tylko zacznie działać  ten włącznik szczęścia w mojej pustej głowie…!